Opr. Janusz Marcinkowski
Jan Duma - zdjęcie z jednego z wigilijnych opłatków strażackich z ostatnich lat...

Jan Duma urodził się w 1921 roku z rodzinie chłopskiej Jana i Katarzyny, którzy gospodarstwa na Pomorzu dorobili się po kilkunastoletnim, pracowitym pobycie w Ameryce. W przedwojennym okresie życia Jana w Bielawach jest wiele wątków, które są warte poznania, a które włącznie z okresem okupacji zawarliśmy z Janem Dumą w jego wspomnieniach, które zamieściłem wcześniej na stronie internetowej www.pluznickiehistorie. Jest to opis losów trudnych losów Pomorzaków z tamtych pokoleń.
Jan wraz z żoną Teresą z Wyżykowskich po wojnie w latach 50 tych kupili gospodarstwo Bielawach tuż naprzeciw ojcowizny Dumów. W gospodarstwie tym przeżył całe swoje długie pracowite życie. Było ono nieodłącznie związane silnie z działalnością strażacką.Koło miejscowej straży "kręcił się "już w okresie przedwojennym. Fakty aktywnej działalności OSP Bielawy potwierdzają ówczesne gazety. We wsi istniała remiza, stojąca tu zresztą do dzisiaj.

Była w niej konna sikawka,drewniana beczka (fasa) na wodę i podstawowy sprzęt strażacki. Kilkunastu bielawskich strażaków służyło przez kilka dziesięcioleci mieszkańcom Bielaw i okolicznych wsi. Od zawsze wśród nich był Jan Duma.
Zdjęcie z ćwiczeń strażackich w Wąbrzeźnie… z lat 60 tych... w pierwszym szeregu od lewej stoją ; Maksymilian Lewandowski komendant rejonowy z Płużnica, drugi prezes OSP Bielawy Jan Duma….

Jan Duma ciągle miał w pamięci te ważniejsze akcje pożarowe i różne zdarzenia, które im towarzyszyły. Strażacy obdarzali go wszystkimi funkcjami, jakie są możliwe w strażackiej karierze. Rozpoczynał od zwykłego strażaka, był naczelnikiem i prezesem miejscowej straży, był też członkiem władz gminnych i powiatowych. W latach 80 tych poprzedniego wieku powierzono mu najważniejszą funkcję strażacką w gminie Płużnica – stanowisko szefa gminnej straży – prezesa Zarządu Oddziału Gminnego OSP. Był wielokrotnie wyróżniany i odznaczany.
Legitymacja strażacka Jana Dumy z 1949 roku.

Mundur strażacki Jan nosił do końca. Jeszcze pod koniec swego długiego życia, w dobrej formie, mile widziany był na zebraniach i uroczystościach strażackich. Zawsze elegancki, emanował godną strażacką postawą, spokojem i wyjątkowym jak na dzisiejsze czasy pozytywnym stosunkiem do ludzi i spraw tego świata. Podkreślić muszę z całą mocą jego dbałość o godność strażackiego munduru i polecam Go jako wzór do naśladowania.
Wiadomość o jego śmierci była dla nas, dla grona znajomych, kolegów i przyjaciół, smutną i niepocieszoną.
Strażacy żegnając Go na cmentarzu w Lisewie w sobotę 27 kwietnia 2013 roku mieli świadomość wielkiej straty. Odszedł ciekawy i swoiście piękny człowiek – nasz serdeczny Druh Jan Duma.
Cześć Jego Pamięci !


![Bielawscy strażacy [Fot. 2010 Jarosław Tylmanowski, JM] Zebranie OSP z 2010 roku. Od lewej: Stefan Duma, Dariusz Czernik, Adam Goral, Kazimierz Skoczylas, Aleksander Cieślik, Bogdan Stankiewicz, Jan Duma, Rafał Ciechowski, Stanisław Wyżykowski, Józef Boruta.](/images/janusz/ekran030.jpg)

